Nieudana pogoń Dzików

10/26/2020

Mówiliśmy przed meczem, że będą emocje, prawda? No właśnie...
Zaczęło się zgodnie z planem - mocna gra w obronie, mądra gra w ataku, walka na obu tablicach. Pierwsza kwarta wygrana różnicą 10 punktów, a na przerwę schodzimy z 7-punktowym prowadzeniem. Niestety, w drugiej połowie, a zwłaszcza w trzeciej kwarcie zobaczyliśmy zupełnie inne Dziki. Niemoc w ataku, mniej agresji na tablicach, a do tego jeszcze przebudzenie i świetna skuteczność zawodników z Łańcuta. W samej tylko trzeciej kwarcie straciliśmy 34 punkty - czyli z 7-punktowej przewagi zrobił się 10-punktowy deficyt. Ostatnia kwarta to zryw Dzików prowadzonych do walki przez Patryka Gospodarka. Niestety, Sokół Łańcut to zbyt doświadczona drużyna, żeby wypuścić prowadzenie w ostatnich minutach. Wytrzymali nasz napór i wygrali całe spotkanie 93 do 86.
Szkoda, bo po raz kolejny mieliśmy rywala w zasięgu, ale nie byliśmy w stanie zagrać całego spotkania na takiej samej intensywności.



W Dzikach punktowali:
- Patryk Gospodarek 27 pkt. (5x3) 7 as.
- Karol Dębski 17 pkt. (3x3) 6 zb.
- Piotr Pamuła 17 pkt.
- Paweł Krefft 12 pkt.
- Krystian Koźluk 5 pkt. 6 zb.
- Mateusz Zozuń 4 pkt.
- Janek Piliszczuk 2 pkt.
- Damian Tokarski 2 pkt.

Kolejny mecz już za tydzień. W sobotę o 18.00 w Hali Koło podejmować będziemy GKS Tychy.